Odwiedź mój kanał na YouTube


Stay Connected

Instagram

    Zmiany

    Kiedyś, na jednym z poprzednich blogów napisałem taki tekst o facetach, o tym że są nieskomplikowani i łatwi w użyciu jak paracetamol, bo tylko dwie rzeczy zaprzątają ich głowy – seks i święty spokój. I chciałem tutaj ten tekst zamieścić, bo pamiętam, że nawet mi się podobał i wydawał spoko. Ale kiedy go sobie odświeżyłem, zdałem sobie sprawę jak wiele z rzeczy, które kiedyś sądziłem, już się w mojej głowie zdezaktualizowało. Trochę jakbym czytał nie swój tekst, trochę jakbym nie miał pojęcia o co mi wtedy chodziło. „Ja wtedy” i „ja teraz” to przecież ta sama osoba, więc dlaczego dzisiaj nie ogarniam już tamtego starego siebie?

    To że człowiek z czasem się zmienia, to nic odkrywczego. Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy we krwi zaczynają świrować hormony. Nastoletnie lata to okres najintensywniejszego kształtowania się osobowości, która rzutuje na całe późniejsze życie. Potem przychodzi dorosłość, hormonalna stabilizacja. Kończy się nastoletnia, emocjonalna rozpierducha i w zasadzie, aż do starości niewiele się w człowieku powinno już zmienić. Ale czy na pewno?

    Pewna myśl

    Kiedyś wpadła mi do głowy myśl, że jedyną rzeczą, która w człowieku się nie zmienia w trakcie życia, to jego imię. I sporo w tym prawdy jakby się zastanowić. Bo niby człowiek ten sam, tak samo się nazywa, ale z czasem jednak zupełnie nowe rzeczy w duszy zaczynają mu grać. I nawet ciało nie jest to samo, bo cały czas dochodzi do wymiany komórek na nowe. Co kilka lat nasze ciała są całkowicie wymieniane. Wprawia mnie to w dysonans poznawczy, bo z jednej strony wydaje mi się, że znam się przecież bardzo dobrze, z drugiej zaś przychodzi taki moment jak ten, z tym starym tekstem z bloga, i w głowę zachodzę jak to jest, że w ogóle nie poznaję tamtych moich słów i stwierdzeń.

    Jesteśmy tacy, jacy jesteśmy teraz

    Zmiana wpisana jest we wszystko. Jest takie powiedzenie, że jedyną stałą rzeczą na świecie są zmiany. Życie to proces, a w każdy proces wpisana jest zmiana, bo kiedy nic się nie zmienia, nie ma mowy o procesie. Proste. Tak więc, jeśli przyjrzymy się sobie, możemy być siebie w stu procentach pewni tylko w chwili obecnej. Możemy całkiem daleko odejść od dawnych wersji siebie, bo na tym to wszystko polega. Na oddalaniu się od punktu wyjścia w każdym możliwym wymiarze. Dlatego tylko teraz jesteśmy tak naprawdę sobą.

    Czasem jakieś rzeczy z przeszłości ciągną się za nami przez całe życie. To co zostanie nam zapamiętane, przylgnie do nas jak łatka. Ale myślę, że to bardzo niesprawiedliwe, bo jeśli czas coś w nas pozmienia, a my sami w sobie ewoluujemy, to nie powinniśmy być nadal postrzegani na przykład przez pryzmat dawnych błędów.

    Mój sposób

    To jest mój sposób na życie, by żyć tu i teraz, by nie zaprzątać sobie głowy przeszłością, by zbyt mocno nie martwić się tym co będzie kiedyś. Jakiś czas temu, kiedy biegłem w maratonie, przez całą drogę ani razu nie pomyślałem o mecie. O starcie zresztą też. Po prostu biegłem bez zastanowienia. I to było najlepsze co mogłem zrobić. Całym sobą znalazłem się w tamtej „chwili obecnej”, bez rozważań o tym co będzie za parę kilometrów, czy dam radę i czy to wszystko to dobry pomysł. Gdybym o tym myślał, na pewno bym nie dobiegł. Gdybym się nad tym zaczął zastanawiać, w ogóle bym nie wystartował.

    To kim byłem kiedyś rzutuje na mnie cały czas, lecz staram się nie przywiązywać do tego wagi. Przywiązywanie wagi jest dosłownie jak dokładanie ciężaru, który później bardzo trudno unieść. Myślę, że właśnie w tym kryje się sposób by nauczyć się zmieniać zdanie i przyznać się do błędu, zamiast iść w zaparte, z zaciekłością broniąc głupich i szkodliwych tez, tylko dlatego, że wierzymy w nie trochę zbyt długo.

    ***

    Lubię zmiany bo zmiany niosą z sobą nowe możliwości. Możliwości stania się trochę lepszym człowiekiem. Kiedy przychodzą, staram się je przyjąć i nie rozpamiętywać jak było kiedyś, bo to przecież bez sensu, ani nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość, bo skąd mam wiedzieć jak będzie. Wolę się skupić na byciu tu i teraz, tak jak skupiałem się na krokach podczas maratonu.

     

    Photo by Edgar Pereira on Unsplash

    Podobne posty

    O mnie

    IMG_20170418_132cvd328_783
    Troper

    Mam na imię Kuba i piszę tu o wszystkim co mnie dręczy, ciekawi, co mnie zaskakuje ale też daje do myślenia. Nie mam telewizora ani radia bo nie lubię. Lubię poniedziałki i brzydką pogodę. Nie boję się pająków. Robiłem wielokrotnie zeza i mi nie zostało.

    Posty

    Instagram

    Instagram has returned empty data. Please check your username/hashtag.

    Archiwum

    ×