Odwiedź mój kanał na YouTube


Najnowsze posty


slow life

Jesienne slow



Stay Connected

Instagram

    Przyszła jesień – co robić, jak żyć?

    Piękną mamy jesień tego lata chciałoby się powiedzieć, ale to nie prawda. Nawet z moją, dość dużą tolerancją do brzydkiej pogody, mam ochotę wylogować się na najbliższe pół roku, żeby nie musieć się z tą piekielną szarością użerać. Nie ma jednak tak dobrze żeby móc na legalu zapaść w sen zimowy, więc trzeba się z tą szarówą jakoś zmierzyć.

    To nie prawda, że wszystko co dobre w tym roku już się skończyło, bo najbliższe miesiące mimo iż temperaturowo nierozpieszczające, mają do zaoferowania całkiem sporo i warto już teraz sobie o tym wszystkim przypomnieć, bo jesień, jakakolwiek by nie była, da się jednak lubić.

    Coś dla ciała

    Herbata z miodem i imbirem to coś, co można pić tylko wtedy, gdy lato definitywnie się skończy. To moim zdaniem najlepsza mieszanka na chłodne dni. Absolutnie cudownie rozgrzewająca, a przy okazji wzmacniająca odporność. Bez cytryny, bo cytryny z czarną herbatą nie powinno się mieszać. Natomiast miód należy dodać dopiero po przestudzeniu herbaty, żeby zbyt gorąca woda nie rozłożyła jego dobroczynnych składników. Może i nie znam się na lewoskrętnej witaminie c ;), ale herbatka z imbirem dobrze robi na wszelkie przeziębienia, a przy okazji smakuje! Osobiście polecam jako dodatek do ciemnego wieczoru i odcinka ulubionego serialu.

    jesienna herbata

    Trzeba też koniecznie pójść do jednej z tych małych kawiarenek, które pachną czekoladą i cynamonem, i siedząc przy oknie za którym leje deszcz, delektować się gorącą kawą i kawałkiem brownie na talerzyku. Takie małe kawiarenki jesienią są najbardziej pociągające.

    Coś dla duszy

    Lato to posucha jeśli chodzi o filmy i seriale. Wiadomo, lato to nie czas siedzenia na kanapie przed telewizorem, tylko czas wielkich wypraw albo chociaż małych wypadów, miejskiego chilloutu, festiwali, długich godzin spędzanych na powietrzu. I dopiero jesień, która wygania wiatrem i deszczem do domów, to świetny czas, żeby po lecie nasycić swój głód historii. I właśnie jesienią mają miejsce najlepsze premiery, popcorn w kinie smakuje lepiej niż zwykle, a Netfliks już zupełnie bez wyrzutów sumienia, odpala odcinek za odcinkiem.

    Już teraz w kinach hula znakomite „To” na podstawie książki Stephena Kinga o tym samym tytule, a za rogiem nowy „Blade Runner 2049”, „Morderstwo w Orient Expressie” i nieźle się zapowiadający „The Snowman”. I znów, po letnim sezonie ogórkowym wypady do kina nabierają sensu. Druga połowa października to po za tym wysyp halloweenowych horrorów, więc amatorzy srania po gaciach ze strachu będą mieli na co chodzić.

    Seriali również nie powinno zabraknąć, bo w tej kwestii mamy od paru lat istną klęskę urodzaju, ale oczywiście nie można przegapić nowego „Stranger Things” i czwartego sezonu „Ricka i Mortiego” wreszcie z polskim dubbingiem.

    I podobnie z książkami. Nie ma chyba lepszego czasu w roku na czytanie niż jesień.

    Coś dla siebie

    Wreszcie można bez przeszkód chodzić w długich rękawach, swetrach, bluzach i koszulach, i nie wygląda się jak debil, który pomylił pory roku. Czy wy też macie wrażenie, że najładniejsze ciuchy przygotowywane są na sezon jesienny?

    jesień w szafie

    Coś kojącego

    W jesienne dni ruszam na poszukiwaniu straconego ciepła, które wolę dużo bardziej od poszukiwania chłodu w upalne, letnie dni. Najlepiej oczywiście jest we własnym domu, a jeszcze lepiej jest zawinąć się w koc i być jak wielkie burrito. A do tego ciepła kawa, ciepły kot na kolanach, i wszystko inne co się z ciepłem kojarzy. Na przykład świeczki, które moja N. zbiera przez cały rok, zagracając nimi wszelkie możliwe półki, potem długimi, ciemnymi wieczorami wyciągamy i zapalamy, i od lampek choinkowych które wiszą u nas cały rok i właśnie tych świeczek robi się cudownie ciepło. Ciepło przede wszystkim na duszy.

    Coś dla frajdy

    A jeśli pogoda się trochę poprawi i wyjdzie słońce, takie jesienne słońce, które już nie męczy ale jeszcze nieśmiało grzeje, koniecznie weźcie termos z czymś dobrym, kawą, herbatą albo innym rozgrzewającym napojem i pójdźcie do jakiegoś parku na kasztany, poszukajcie żołędzi, porozrzucajcie suche liście, bo nigdy nie jest się na tyle dorosłym, żeby taka jesienna zabawa nie sprawiała wielkiej frajdy.

    Napiszcie mi też jakie Wy macie sposoby na jesień, bo bardzo by mi się jeszcze kilka przydało!

    Photo by Felix Russell-Saw on Unsplash

    O mnie

    IMG_20170418_132cvd328_783
    Troper

    Mam na imię Kuba i piszę tu o wszystkim co mnie dręczy, ciekawi, co mnie zaskakuje ale też daje do myślenia. Nie mam telewizora ani radia bo nie lubię. Lubię poniedziałki i brzydką pogodę. Nie boję się pająków. Robiłem wielokrotnie zeza i mi nie zostało.

    Posty

    Instagram

    Archiwum

    ×