Odwiedź mój kanał na YouTube


Stay Connected

Polityka nienawiści

Wydarzenia dwóch ostatnich dni mocno mną wstrząsnęły. Najpierw informacja o zamachu na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas finału WOŚP w Gdańsku, dzień później informacja o jego śmierci, a potem konferencja Jurka Owsiaka, na której ogłosił, że rezygnuje z kierowania WOŚP. Jeden dzień położył kres życiu Pawła Adamowicza i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jaką znamy. Jeden dzień, w którym nienawiść pokazała swoje kły.

Bo w obu tych cholernie przykrych sytuacjach, w tragicznej śmierci prezydenta Gdańska, który zginął w wyniku obrażeń zadanych mu przez nożownika, jak również w rezygnacji Jurka Owsiaka z kierowania WOŚPem, przewija się ten sam wspólny mianownik. Ta sama lepka i okrutna, polityczna nienawiść, niepowstrzymanie trawiąca ludzi, której żniwo wczorajszy dzień tak dobitnie nam pokazał.

Podczas ataku na Pawła Adamowicza, nożownik wykrzykiwał ze sceny oskarżenia w kierunku Platformy Obywatelskiej. Jak na dłoni widać, że ten potworny atak miał polityczny wydźwięk, z racji wieloletniej przynależności prezydenta Gdańska do PO. Jurkowi Owsiakowi od lat dostawało się z prawej strony polskiej sceny politycznej, która jak pokazały ostatnie lata rządów Prawa i Sprawiedliwości, za wszelką cenę starała się zaszczuć i zdyskredytować Owsiaka na każdym możliwym polu. I choć dotąd nie pękał pod naporem ciosów, wczorajszy dzień go złamał.

Złamał nie tylko jego, bo pękło coś w wielu ludziach, i we mnie też. Polityka nienawiści zebrała swoje krwawe żniwo.

Kiedy to się właściwie zaczęło? Może wtedy gdy pozwoliliśmy, także przez własną bezczynność, tym krzyczącym głośno demagogom, urządzić kraj według swojej wizji rozliczania, dyskredytowania i siania nienawiści do wszystkich, którzy nie są z nimi? Może wtedy, gdy dostali przestrzeń do swobodnego oczerniania każdego przeciwnika politycznego, ba nawet każdego, kto choć odrobinę odwraca głowę w kierunku lewej strony?

Mogę nie wiedzieć zbyt wiele o świecie, ale kondycja dzisiejszej polityki, która bazuje na bezustannym wzbudzaniu w ludziach negatywnych emocji, tak samo do społecznych i politycznych przeciwników, na sianiu dezinformacji i propagandy, której piewcą stały się media narodowe, jest jak wirus odry, który choć kiedyś został pokonany, znów daje o sobie znać, bo ktoś zmanipulował ludzi dla własnych korzyści. Mam wrażenie, że nie zauważyliśmy, jak podczas ostatnich wyborów parlamentarnych pod hasłami wyborczymi, tych wszystkich ugrupowań, które z takim zacięciem namawiały do obalenia PO, przemycone zostało jedno hasło, które obowiązuje do dziś – zróbmy sobie w Polsce nienawiść!

To się dzieje bez ustanku. Nienawiść do opozycji, do ludzi przeciwnych zawłaszczaniu sądów i Trybunału Konstytucyjnego, do kobiet, które walczą o prawa do stanowienia o sobie, do WOŚPu i osoby Jerzego Owsiaka, do ruchu LGBT, do „lewaków”, do uchodźców, do Niemców i całej Unii Europejskiej, do grup zawodowych, które domagają się własnych praw, i wreszcie do tych wszystkich, których prezes nazywa „gorszym sortem” i „zdradzieckimi mordami”.

I nawet tragiczne śmierć prezydenta Pawła Adamowicza, która zaszokowała cały kraj, nie powstrzymuje takiego na przykład TVP od wykorzystania w Wiadomościach tej sytuacji do politycznych oskarżeń i grania na najniższych emocjach. Nie powstrzymuje posłanki Krystyny Pawłowicz przed zawoalowanym oskarżaniem Jerzego Owsiaka, o przyczynienie się do zamachu, bo jak napisała „Owsiak wzbudza w ludziach wielkie negatywne emocje z powodu skrajnie kontrowersyjnej postawy, szerzenia nienawiści i hejtu (…)”. Nie powstrzymuje też trolli internetowych, przed wypisywaniem życzeń śmierci innym politykom, którzy ośmielają się mieć liberalne poglądy. To jest chore i kiedy to widzę, czuję jak umiera we mnie wiara w ludzi…

***

Nie ma się co dziwić, ze w takich chwilach próbujemy się jakoś zjednoczyć. Wczoraj wieczorem ludzie spontanicznie zgromadzili się w miastach, żeby uczcić pamięć Pawła Adamowicza i okazać swój sprzeciw wobec przemocy i nienawiści. Poszedłem i ja. I widziałem ludzi stojących ze świeczkami, światełkami wycelowanymi w niebo, ludzi młodych i starszych, kobiety i mężczyzn. I nikt nikogo nie szykanował, nikt nie oskarżał, nikt nie szukał wroga. Zebraliśmy się jako ludzie wstrząśnięci i przerażeni eskalacją nienawiści, która w tym dniu osiągnęła apogeum.

Daleki jestem od oskarżania kogokolwiek, lecz faktem jest, że pełna nienawiści i oskarżycielska postawa w ostatnich latach płynie nieprzerwanym strumieniem gówna w dół, przede wszystkim z politycznych salonów. Lecz trzeba pamiętać, że nie ważne z której strony bierze swoje źródło, z lewa czy z prawa, bo rzeka gówna, zawsze będzie rzeką gówna! I bardzo chciałbym żebyśmy byli tego świadomi i wystrzegali się tarzania w gównie nienawiści obojętne na kogo głosujemy. Życzyłbym sobie też, żebyśmy przestali dawać na to zgodę, przestali tolerować mowę pełną przemocy i obrażania, żebyśmy za każdym razem reagowali i nie pozwalali rzece gówna wylewać się ze swojego koryta. To powinien być obowiązek każdego z nas, bo przyzwalanie na język nienawiści sprawi, że kiedyś zagłuszy wszystko co w nas dobre.

I w głowie dźwięczą mi wczorajsze słowa Przemka Staronia, który na lajwie na Facebooku mówił o tym, że z nienawiścią wygra się tylko wtedy, gdy większość sił włożymy nie tyle w walkę z nią, a w czynienie dobra. Wtedy na nienawiść nie będzie już miejsca.

Wierzę w to.

 

Photo by T. Chick McClure on Unsplash

O mnie

IMG_20170418_132cvd328_783
Troper

Mam na imię Kuba i piszę tu o wszystkim co mnie dręczy, ciekawi, co mnie zaskakuje ale też daje do myślenia. Nie mam telewizora ani radia bo nie lubię. Lubię poniedziałki i brzydką pogodę. Nie boję się pająków. Robiłem wielokrotnie zeza i mi nie zostało.

Posty

Instagram

Instagram has returned invalid data.

Archiwum

×