Odwiedź mój kanał na YouTube


Stay Connected

Instagram

    Nasze super małe mieszkanie

    Nasze mieszkanie ma odrobinę ponad 16m2. Metraż większego pokoju, albo dużej łazienki. Ale mimo tego mamy tu wszystko czego potrzeba do wygodnego życia. Takie mini mieszkanie, chociaż niewyobrażalnie małe, może być też najlepszym miejscem, w którym można zamieszkać. Wystarczy tylko spróbować.

    Sporo ludzi nie wyobraża sobie mieszkania we dwójkę na tak małej przestrzeni (w dodatku z dwoma szalonymi kotami). To wydaje się niewykonalne i przyznam szczerze, że kiedy tak sobie o tym pomyślę, to sam zachodzę w głowę jak to jest w sumie możliwe, mimo iż te 16 m2 jest moim domem od wielu lat. Oczywiście mini mieszkanie nie jest dla każdego. Mała przestrzeń implikuje wiele ograniczeń. Dla mnie jednak ograniczenia te wcale nie są utrudnieniem, a wręcz przeciwnie, pięknie upraszczają życie.

    Tak wyglądało nasze małe mieszkanie zaraz po remoncie. Widać tu jeszcze trochę braków, ale i tak jest bardzo przytulnie.

    Co cię tak naprawdę ogranicza?

    Małe mieszkanie to zupełnie inna filozofia przestrzeni. Ograniczona przestrzeń pomieści ograniczoną ilość rzeczy. Małe mieszkanie uczy więc minimalizmu i to lepiej niż wszystkie podręczniki o minimalizmie razem wzięte. Na ubrania posiadam niewielki fragment szafy, w którym mieszczą się one wszystkie. Jest ich w zasadzie cały czas tyle samo. Kiedy pojawiają się nowe, pozbywam się starych, nieużywanych, utrzymując swój fragment szafy w równowadze.

    Każda nowa rzecz kupiona do mieszkania wymaga zastanowienia, czy aby na pewno znajdzie się na nią miejsce, i czy jest rzeczywiście potrzebna. Takie podejście oszczędza wiele nerwów związanych z posiadanymi rzeczami, bo łatwiej utrzymać porządek, a przemyślane zakupy są zawsze lepsze, od tych impulsywnych. Po za tym mniej rzeczy, to lepsze samopoczucie. Rzeczy lubią nas przytłaczać swoją ilością i to one w większym stopniu niż metraż nas ograniczają.

    >>> Pisałem o tym w tym wpisie o nadmiarze <<<

    Przemyślana przestrzeń

    Trzeba oczywiście najpierw przemyśleć przestrzeń. Może to nie być wcale takie łatwe bo małe mieszkanie potrzebuje dokładnego zaplanowania i rozmieszczenia rzeczy, by ograniczona przestrzeń stała się jak najbardziej funkcjonalna. Każdy kawałek przestrzeni jest potencjalnym miejscem do zagospodarowania. W projektowaniu małych mieszkań najważniejsza jest wyobraźnia i nieszablonowe pomysły. Łóżko chowane w ścianie, albo wiszące lustro zmieniające się w stolik to cholernie dobre przykłady jak jedna rzecz może spełniać wiele funkcji w zależności od potrzeb.

    Osobiście jestem zakochany we wszelkiego typu rozwiązaniach mających wycisnąć z małych przestrzeni jak najwięcej. I sam zbudowałem w naszym mieszkanku podest na którym stanęła kuchnia, a pod nim jest miejsce na wysuwane łóżko. Schodek na podest jest szufladą na pościel, a samo łóżko po częściowym schowaniu pod podest staje się wygodną kanapą. Mamy tu praktycznie wszystko czego potrzebowaliśmy, a jedyną rzeczą jaka się nie zmieściła jest zmywarka, ale z tym akurat można żyć.

    Małe mieszkania i mini kawalerki stają się coraz bardziej popularne. Można natknąć się na coraz więcej inspiracji i funkcjonalnych rozwiązań jak upakować w małej przestrzeni wszystko czego potrzeba. Są firmy produkujące sprytne meble, które mają kilka funkcjonalności, na przykład bycie łóżkiem, stołem i szafą jednocześnie.

    Tyle, ile potrzeba

    W zasadzie wcale nie uważam się za minimalistę. To, że zamieszkaliśmy w mieszkanku wielkości pokoju hotelowego wyszło całkiem przypadkiem. I choć z początku mogło się wydawać, że 16 metrów kwadratowych przestrzeni życiowej to stanowczo za mało, okazało się że więcej tak naprawdę nie potrzeba. Przecież nawet w wielkich domach, z kilkunastoma pokojami, przebywać możesz tylko w jednym pomieszczeniu na raz.

    W mini mieszkaniach urzeka mnie ich pomysłowość, każda bowiem miniaturowa przestrzeń mieszkalna jest totalnie inna. Rozwiązania nigdy nie są od szablonu, a każdy projekt na swój sposób zaskakuje. Przyznać trzeba, że wszystko jest też pod ręką, a sama przestrzeń może być aranżowana na wiele sposobów w zależności od okoliczności. U nas na przykład wieczorami pokój transformuje się w sypialnię, w której nawet nasze koty mają swoje mini miejsce do spania.

    Dużym plusem są też koszty utrzymania takiego lokum. Czynsz jest mikroskopijny, prądu nie marnuje się aż tak wiele, a zimą jest na tyle cieplutko, że wcale nie trzeba grzać.

    Nie same jednak plusy

    Oczywiście bywają też minusy, czasem bowiem potrzeba pobycia samemu ze sobą, kiedy druga osoba przebywa w domu, jest niemożliwa do spełnienia. W małym mieszkaniu szybko robi się bałagan, choć na szczęście szybko można go opanować. Nie można się też pokłócić, trzasnąć drzwiami i wyjść do drugiego pokoju, chociaż to w sumie można uznać za zaletę 😉 Małą przestrzeń może nauczyć zgodnego współżycia, ale wiem też, że nie każdy mógłby w takiej przestrzeni wytrzymać. Jestem świadomy, że mini mieszkania, kawalerki, małe domki itp. nie są dla wszystkich. Że każdy gdzieś potrzebuje przestrzeni. Jedni mają ją w sobie, a inni potrzebują jej wokół siebie.

    ***

    Nasze małe mieszkanie, to taka nasza mała wysepka, bezpieczny azyl z dwiema miauczącymi kulkami kłaków. Czasem brakuje miejsca, zwłaszcza gdy odwiedzą nas goście, ale pomimo tej całej ciasnoty, jest u nas całkiem fajnie. Bo nic przecież nie stoi na przeszkodzie żeby takie mini mieszkanko stało się najprzytulniejszym miejscem o jakim zawsze marzyliście. Wszystko zależy przecież od was!

    Dajcie znać czy temat mini mieszkań was interesuje, chodzi mi po głowie bowiem by rzucić tu sporą garść inspiracji i niesamowitych pomysłów na mini przestrzenie!

     

    Photo by Joseph Albanese on Unsplash

    ×