Odwiedź mój kanał na YouTube


Stay Connected

Instagram

    10 powodów dla których warto słuchać audiobooków

    Lubię spoglądać na moją półkę z książkami. Każdy tytuł coś mówi, każdy wystający grzbiet coś kiedyś we mnie zostawił. Na półce trzymam tylko te książki, z którymi najtrudniej byłoby mi się rozstać. Resztą uwalniam. Niech służą komuś innemu.

    Za czytanie jednak zabieram się zwykle dość mozolnie. Muszę mieć sprzyjające warunki, muszę czuć, że to jest dobry moment na książkę. Do książki potrzebuję dłuższą chwilę spokoju, bo tak z doskoku to ja się za czytanie nie potrafię zabrać. To podobno normalne. Są ludzie, którzy czytają fragmentami, którzy z łatwością wskakują w książkę. Są też tacy co muszą się w historię wgryźć i długo żuć, żeby ją rozmiękczyć.

    Co więc zrobić, gdy głód historii potwornie ssie w dołku, a warunków do czytania zwyczajnie brak? Nie muszę się zastanawiać nad odpowiedzią, bo idealne rozwiązanie znam już od dawna i chciałem się nim z wami dzisiaj podzielić. Bo skoro nie ma warunków do czytania, książki można przyswajać inaczej. Można się wkręcić w audiobooki.

    Przed wami 10 powodów, dla których warto słuchać audiobooków.

    1. Interpretacja lektora może wzbogacić książkę

    Słuchając książek czytanych przez lektora, nieświadomie zaczynamy podążać za jego interpretacją. To jak moduluje głos, jak akcentuje słowa, jak „gra” głosem ma przełożenie na odbiór historii. Oczywiście kilka razy zdarzyło mi się słuchać książek, w których lektor był okrutnie kiepski i tylko swoim dukaniem książkę kaleczył, ale na szczęście w większości przypadków jest odwrotnie. Mam kilka ulubionych głosów, których uwielbiam słuchać, a moim faworytem jest Krzysztof Gosztyła, którego słuchałoby się z równie dobrze, nawet gdyby czytał książkę telefoniczną.

    Dobry lektor potrafi z książki wyciągnąć dodatkowe emocje, ale są takie audiobooki, które wchodzą poziom wyżej, bo u boku narratora, występuje zwykle pokaźna obsada aktorów, własna ścieżka dźwiękowa, czasem muzyka akcentująca klimat scen. Takie superprodukcje są jak filmy do słuchania i muszę wam powiedzieć, że przesłuchawszy całkiem sporo tak zrealizowanych audioksiążek, uważam że to super rzecz, zwłaszcza że niektóre powieści wprost idealnie nadają się do zrobienia z nich superprodukcji.

    2. Nie pomylisz żadnych nazw

    Zauważyłem, że zwykle kiedy czytam i pojawia się jakieś skomplikowane nazwisko albo jakaś obco brzmiąca nazwa, automatycznie prześlizguję się po niej, bo nie lubię się zatrzymywać i rozpracowywać nazw kiedy historia wciąga jak wir. Potem jednak mam kłopot, bo gdy czasem słyszę taką nazwę w jej poprawnej wymowie, dostaję mindfucka bo za cholerę jej nie kojarzę. Cóż, słuchając audiobooków nigdy tego problemu nie miałem.

    3. Słuchanie książek rozwija mózg

    Była taka akcja „Cała Polska czyta dzieciom”. Chodziło o to, że jeśli się dziecku czyta, to ono lepiej się rozwija emocjonalnie i pobudza swoją wyobraźnię. Ale przecież rozwijać można się przez całe życie, dlatego rolę czytającego rodzica, mogą z czasem przejąć audiobooki. Po za tym słuchając aktywujemy inną strefę mózgu niż podczas czytania, pobudzamy neurony do nowej aktywności, uczymy mózg lepszego przyswajania informacji ze słuchu. I nawet jeśli uważasz, że nie umiesz się skupić na treści słuchanej książki, to wystarczy przebrnąć przez jedną, w miarę wciągającą pozycję, żeby złapać bakcyla i się do audiobooków przekonać.

    4. Słuchając możesz robić inne rzeczy

    To jest dla mnie największy plus audioksiążek, że można ich słuchać nawet wtedy gdy robi się coś innego. Sam najbardziej lubię słuchać książek jadąc samochodem. Przez dwie godziny dziennie, które spędzam za kółkiem wcale się nie nudzę, bo jak tu się nudzić, kiedy w spoko powieści przygoda goni przygodę.

    Podobnie do biegania zawsze wybieram jakąś książkę. Zwykle jest tak, że zdycham po kilku kilometrach, ale jak się wkręcę w powieść to mi to bieganie mija nawet nie wiem kiedy.

    A kiedy oczy bolą od pracy przed kompem, a czytanie papierowej książki przypomina wbijanie szpilek w rogówkę, można zgasić sobie światło, usiąść i posłuchać czego się tylko zapragnie. Każda aktywność w której nie przeszkadzają słuchawki w uszach może się okazać fascynującą przygodą.

    5. Audiobook nic nie waży

    Papierowa książka swoje waży. Nawet ebook potrzebuje czytnika ebooków, bo czytany na tablecie, kompie albo telefonie potwornie męczy oczy. Do słuchania audiobooków wystarczą słuchawki, bo cała książka może sobie wygodnie leżeć w telefonie, który i tak wszędzie ze sobą zabierasz.

    6. Dostępność

    W dobie internetu wszystkie audiobooki ściągam z sieci. Nie ma nic wygodniejszego. Nie trzeba nigdzie wychodzić. Mam ochotę na kryminał? Klik i ląduje na smartfonie. W internecie jest kilka sklepów, w których można w prosty sposób kupić audioksiążkę, a ja osobiście polecam sklep Audioteka.pl, z karnecikiem książki wychodzą super tanio, bo po 19 złotych za sztukę. Wyszła też jedna usługa abonamentowa Storytel, w której za miesięczna opłatą dostaje się dostęp do bazy audiobooków.

    7. Możesz podszkolić język

    Słuchanie książek w innym języku to super opcja, żeby się z tym językiem osłuchać. Najlepiej wybrać taką książkę, którą już się zna, bo znając fabułę, o wiele łatwiej zrozumieć o co w książce chodzi.

    8. Będziesz częściej sięgał po książki

    Czytanie, tak samo jak słuchanie książek pobudza apetyt na historie. Kiedy nie ma jak czytać, można słuchać. Obojętne jak, bo książki wciągają. Słuchanie audiobooków to jeden ze sposobów, żeby głód historii nasycić.

    9. Audiobook się nie kurzy

    Audiobook nie zajmuje miejsca, nie kurzy się. Każdy minimalista doceni elektroniczną formę książek. Na audiobook nie trzeba wycinać lasów, nie trzeba wyrabiać papieru produkując przy tym masę odpadów. Fakt, bywają w sklepach jeszcze audiobooki na płytach, ale ta forma staje się przeżytkiem. Audiobook to treść, do przechowywania której wystarczy tylko trochę miejsca w chmurze.

    10. Audiobooki są po prostu świetne!

    Photo by Mike Wilson on Unsplash

    O mnie

    IMG_20170418_132cvd328_783
    Troper

    Mam na imię Kuba i piszę tu o wszystkim co mnie dręczy, ciekawi, co mnie zaskakuje ale też daje do myślenia. Nie mam telewizora ani radia bo nie lubię. Lubię poniedziałki i brzydką pogodę. Nie boję się pająków. Robiłem wielokrotnie zeza i mi nie zostało.

    Instagram

    Archiwum

    ×